Artykuł sponsorowany

Jak wycenić spółkę w restrukturyzacji, gdy wynik historyczny przestaje być wiarygodny

Jak wycenić spółkę w restrukturyzacji, gdy wynik historyczny przestaje być wiarygodny

W procesie uzdrawiania sytuacji finansowej spółki określenie jej wartości opiera się przede wszystkim na scenariuszu kontynuacji działalności, a nie wyłącznie na historycznej wartości bilansowej posiadanego majątku. Wyniki wypracowane w przeszłości często tracą na wiarygodności wskutek nagromadzenia się zdarzeń kryzysowych, takich jak wysokie odpisy aktualizujące czy liczne rezerwy na toczące się spory sądowe. Z tego powodu prawidłowo przeprowadzony proces analityczny musi uwzględniać prognozy oparte na zatwierdzonym planie restrukturyzacyjnym. Takie podejście jest spójne z obowiązującymi przepisami Prawa restrukturyzacyjnego i pozwala wierzycielom rzetelnie ocenić realne szanse na uregulowanie narosłych zobowiązań. Zaburzona płynność i nawarstwiające się długi sprawiają, że standardowe wskaźniki przestają odzwierciedlać faktyczny potencjał operacyjny podmiotu. Dlatego kluczowe jest przejście z perspektywy patrzenia w przeszłość na ocenę możliwości generowania gotówki w przyszłości, co stanowi fundament każdego postępowania układowego lub sanacyjnego.

Cele analityczne i dobór odpowiednich metod badawczych

Rozmowy z wierzycielami wymagają precyzyjnego ustalenia poziomu zaspokojenia ich roszczeń. Służy temu mechanizm uregulowany w art. 10a Prawa restrukturyzacyjnego, który porównuje stopień zaspokojenia w ramach proponowanego układu z hipotetycznym scenariuszem upadłości. Zakłada się przy tym, że przedsiębiorstwo dłużnika przetrwa zawirowania i będzie z powodzeniem kontynuować swoją działalność gospodarczą. Sytuacja zmienia się całkowicie, gdy przyjęty plan ratunkowy zakłada sprzedaż zorganizowanej części biznesu na rzecz podmiotu trzeciego. Wtedy głównym celem staje się precyzyjne określenie rynkowej lub likwidacyjnej wartości konkretnych aktywów, co docelowo umożliwia zbycie wyodrębnionego majątku bez dotychczasowych obciążeń prawnych i finansowych.

W warunkach utraty płynności dobór metody kalkulacyjnej znacząco wpływa na ostateczny wynik. Metoda dochodowa opiera się na zdyskontowanych przepływach pieniężnych, jednak przy drastycznym spadku rynkowej przewidywalności jej rzetelne zastosowanie napotyka poważne trudności. Z kolei metoda majątkowa skupia się na bieżącym stanie posiadania i wycenia aktywa netto po rygorystycznej korekcie do wartości rynkowej, całkowicie ignorując szanse na osiągnięcie przyszłych przychodów. Natomiast podejście porównawcze staje się bardzo problematyczne, ponieważ na rynku brakuje ogólnodostępnych danych o mnożnikach transakcyjnych dotyczących firm w głębokim kryzysie. Te wszystkie skomplikowane uwarunkowania sprawiają, że właściwie przeprowadzona wycena przedsiębiorstw w fazie transformacji musi być niezwykle przemyślana. Wyniki uzyskane odmiennymi metodami mogą różnić się od siebie nawet o kilkadziesiąt procent, co wymusza pełne zrozumienie specyfiki modeli finansowych.

Oczyszczanie wyników finansowych i analiza poszczególnych aktywów

Zastosowanie koncepcji dochodowej wymusza odpowiednie przygotowanie historycznych ksiąg rachunkowych. Rachunek zysków i strat wymaga skrupulatnego oczyszczenia z wszelkich zdarzeń o charakterze jednorazowym i nieregularnym. Trzeba wyeliminować wielomilionowe rezerwy na toczące się spory, odpisy aktualizujące przeterminowane należności czy też nieoperacyjne zyski ze sprzedaży maszyn produkcyjnych. Proces ten uwzględnia również usunięcie nietypowych wydatków, chociażby związanych z poważnymi awariami infrastruktury lub jednorazowymi programami zwolnień grupowych. Odpowiednio wdrożona normalizacja poziomu EBITDA prowadzi do ustalenia wartości reprezentatywnej dla bazowej działalności operacyjnej, co odpowiada międzynarodowym wytycznym audytorskim.

Gdy zaplanowane działania naprawcze obejmują rozproszony majątek, konieczne staje się wyodrębnienie jego poszczególnych składników do niezależnych analiz. Odrębnie ocenia się pakiety udziałów, wprowadzając specyficzne korekty odzwierciedlające zakres posiadanych praw korporacyjnych i siłę głosu na zgromadzeniu wspólników. Chronione prawa własności intelektualnej, w tym rozpoznawalne znaki towarowe, poddaje się najczęściej analizie z wykorzystaniem rynkowych stawek opłat licencyjnych. Tego rodzaju zadania, rygorystycznie oparte na wymogach Międzynarodowych Standardów Rewizji Finansowej, z powodzeniem realizuje Kancelaria Biegłego Rewidenta Anna Kuza i Wspólnicy. Rozwiązywanie zawiłych problemów bilansowych w dobie restrukturyzacji wymaga dogłębnej znajomości przepisów prawa gospodarczego i nieszablonowego spojrzenia na poszczególne aktywa.

Uwarunkowania wiarygodności wyceny i potrzeba specjalistycznych analiz

Ostateczna kwota oszacowana w toku skomplikowanych obliczeń nabiera rzetelności wyłącznie wtedy, gdy bazuje na racjonalnych założeniach makroekonomicznych i prawidłowo sformułowanych prognozach zbytu. Kluczowy jest również właściwy osąd eksperta przy wyborze pomiędzy scenariuszem kontynuacji działalności a wariantem wymuszonej likwidacji. Znaczne rozbieżności pomiędzy wyliczeniami z kilku modeli wymagają zastosowania techniki triangulacji wyników w celu ustalenia bezpiecznego przedziału wartości. Dzięki temu niweluje się ryzyko błędu statystycznego wynikającego ze słabości pojedynczej metody arytmetycznej.

Sam wynik liczbowy przeważnie okazuje się niewystarczający dla sędziego komisarza, zaniepokojonych wierzycieli czy inwestorów branżowych. W środowisku niestandardowych problemów księgowych zachodzi konieczność opracowania kompleksowej ekspertyzy ekonomiczno-finansowej, którą osobiście sporządza licencjonowany biegły rewident. Dokument tego formatu wykracza poza suche kalkulacje i dogłębnie wyjaśnia mechanizmy powstawania trudności oraz uwiarygadnia wykonalność planu naprawczego. Rzeczowe podejście do weryfikacji dowodów analitycznych zabezpiecza pozycję prawną uczestników postępowania i stanowi twardy fundament dla strategicznych decyzji o restrukturyzacji długu.